niedziela, 31 sierpnia 2014

I nie było już nikogo - Agata Christie








                                Gatunek: kryminał
                                I wydanie: 1939
                                Wydawnictwo: Dolnośląskie
                                Ilość stron: 213
                                Ekranizacja: tak (Dziesięciu małych Indian
                                lub

                                Dziesięciu Małych   Żołnierzyków)







Opis:
Wyspa Żołnierzyków to miejsce, które nie słynie z dobrej sławy, można je nazwać miejscem rozpusty i grzechu, a sprawką tego jest poprzedni właściciel. Jednak wyspa została wykupiona przez nowego właściciela, tajemniczego U.N. Owena, o którym nikt i nic nie słyszało.
Pan Owen zapragnie wymierzyć sprawiedliwość tym, których nie dosięga prawo. W tym celu na swoją wyspę zaprasza dziesięć osób, łączą ich tylko dwie rzeczy, każdy ma zbrodnie na sumieniu i nikt nie poniósł konsekwencji swojego czynu...


Recenzja:
Jest ich dziesięć,a  wśród nich znajduje się szaleniec, któremu przyświeca jeden cel, wymierzyć sprawiedliwość. Wyobraźmy sobie, że jesteśmy na niedużej wyspie, Wyspie Żołnierzyków, zostaliśmy zaproszeni przez tajemniczego jegomościa, nie wiemy w jakim celu, na jak długo, ani kim jest gospodarz. Wszystko to wydaje się podejrzane, ale pchnięci ciekawością, przyjmujemy zaproszenie i płyniemy na wyprawę, z której prawdopodobnie już nie powrócimy. Ciekawość to pierwszy stopień do piekła, gdybyśmy tylko posłuchali tej przestrogi...
źródło
Jest nas dziesięciu i nikogo więcej. Mamy świadomość, że zabójca jest wśród nas. Nie możemy zaufać nikomu, snujemy ciągłe podejrzenia i gdy myślimy, że już wiemy, nagle okazuje się, że ta osoba staje się kolejną ofiarą. Kim jest szaleniec? To pytanie, które zadaje sobie każdy z nas, ale nikt nie wie na pewno, no może oprócz samego mordercy.
Znajdujemy się w jeszcze gorszej sytuacji niżby atakował nas ktoś z zewnątrz, w nikim nie możemy znaleźć oparcia, nie ryzykując swoje życia. U.N. Owen, to człowiek, który działa z ukrycia. Człowiek o zimnej krwi, szaleniec, który widzi zabawę w zabijaniu, działa według ustalonego rytmu, zabija na wzór słów rymowanki, swój plan działania podaje ofiarom na tacy, a sam obserwuje pozostałych. Działa jak tchórz, zabija "od tyłu", nie staje twarzą w twarz, ale używa tzw. kobiecej broni, trucizny oraz metod wyszukanych, wymagających sporych przygotowań, ale niezbyt wielkiego wysiłku.

"Pobyt na wyspie ma w sobie coś magicznego, coś ze świata fantazji. Jest się tu w jakimś własnym świecie, odciętym od otaczającej rzeczywistości. W świecie, z którego można już nigdy nie wrócić. Marzył, że zostawia za sobą swoje codzienne życie."

Agatha Christie napisała kryminał, który przeczytamy w mgnieniu oka, krótki, zwięzły i na świetnym poziomie. O tej kobiecie słyszałam niejedno, ale wszystkie opinie były korzystne. Jednak mimo to, do jej utworu podeszłam sceptycznie i już myślałam, że się rozczaruję.
Styl autorki jakoś mi nie podchodził, ale szybko się przyzwyczaiłam i czytało mi się na prawdę dobrze. Książka była dla mnie arcyciekawą zagadką i za każdym razem, kiedy myślałam "co za banał... przecież to oczywiste", nagle coś sprawiało, że traciłam pewność siebie i z "podkulonym ogonem" wracałam do czytania, zastanawiając się, o co tu do ch*****y chodzi.

"Byli wrogami, których przykuwał do siebie jedynie instynkt samoobrony.
Zaczęli nagle tracić cechy ludzkie, a przybierać zwierzęce."

Brakowało mi zabójcy z pazurem, a raczej szponami, którymi atakowałby swoje ofiary. Lubię czuć dreszczyk strachu, tutaj tego nie było. Domyślam się, że właśnie o to chodziło, miało być spokojnie, ale za to niezwykle inteligentnie, no cóż, ale w pewnym momencie zdałam sobie sprawę, że podziwiam zabójcę, za jego plan, w którym wykazał się swoim geniuszem. Niestety najlepsi zabójcy są inteligentni, dlatego właśnie są najlepsi, bo wiedzą jak postępować, żeby zrobić to, co zaplanowali.
Nie spodziewałabym się takiego rozwiązania zagadki, choć
byłam na dobrym tropie, ale oczywiście łatwo dałam się wyprowadzić w pole, cóż detektywem to ja nie jestem...
Coś jeszcze nie grało, bohaterzy. Dlaczego oni nie byli przerażeni? Nie popadali w ataki histerii, nie świrowali? Co prawda, kilka razy zdarzyło się coś podobnego, albo raczej lekko zbliżonego, ale moim skromnym zdaniem, zachowywali się zbyt spokojnie, niczym kiepscy aktorzy z "Dlaczego ja?".

"Dziesięciu małych Indian" - źródło
Nie ma nic idealnego, na każdym diamencie, znajdzie się rysa. Temu kryminałowi także daleko do doskonałości, ale czy z czymś takim ktoś z Was się spotkał? Wątpię, albo wiem na sto procent, że nie. Jeśli się mylę, oddam ostatnią kostkę czekolady(nie chcecie mnie spotkać, kiedy czuję niedobór cukru:O). Wracając do książki, jest dobra, a rozwiązanie zaskakuje, kryminał jakich mało, a Christie jest znana z tego, że pisze dobrze, więc chyba warto poznać.
Tylko ostrzegam, nie patrzcie na ostatnią stronę przed przeczytaniem, wiadomo, nikt nie lubi spojlerów, no może z wyjątkiem moich dwóch znajomych, ale takie dziwadła to jak szósta w totolotka, nie zdarzają się często(wiem, wiem, że tu czasem zaglądacie i nie ryzykuję swojego życia celowo).
Nie wiem, dlaczego, ale ostatnio wróciłam do swojego, złego, bardzo, bardzo złego, dawnego nawyku i spojrzałam na ostatnie zdanie po przeczytaniu 3/4 książki, którym było imię i nazwisko zabójcy. Wstyd i hańba, ale za co kocham swój geniusz?, wszystko pomyliłam i przez cały czas myślałam, że jednak szaleńcem jest ktoś inny. Miłe zaskoczenie na zakończenie.

"I nie było już nikogo" to książka=zagadka, dla tych którym się nudzi(serio to napisałam), bo tą pozycją zabijecie czas w wielkim stylu. To książka dla tych, którzy chcą sprawdzić swój geniusz, ale nie liczcie na wiele, chyba, że jesteście spokrewni z Einsteinem(jak miałam chyba 11 lat szukałam swoich powiązań i nici z tego), ale przede wszystkim dla fanów Christie, miłośników kryminałów i niedoszłych detektywów(za dziecka też chciałam być:O). Nie przedłużając, polecam, a sama mam zamiar poznać inne jej książki. Może coś polecicie? 

Ciekawostka: na podstawie tej książki powstała gra komputerowa, zabójcą jest zupełnie ktoś inny. :D

Moja ocena:
7/10

44 komentarze:

  1. Chciałabym w końcu zapoznać się bliżej z twórczością tej autorki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, bo autorka na prawdę potrafi wykiwać czytelnika :D

      Usuń
  2. Mnie ta książka bardzo się spodobała!
    Genialna!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja tej książce dałam najwyższą ocenę. Dla mnie to genialny kryminał!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie na 10 nie zasłużył, ale mocna 7 to również bardzo dobra ocena, a książka jak najbardziej na nią zasługuje. Wiadomo, kwestia gustu, ja jednak czytałam lepszy kryminał :D

      Usuń
  4. Dużo słyszałam o Christie. Mam nawet jej kilka książek, ale nigdy ich nie przeczytałam. Kupiłam, odłożyłam na półkę i na tym się skończyło. Po Twojej recenzji jestem pewna, że popełniłam błąd. Trzeba to szybko nadrobić. A tak w ogóle ostatnio patrzyłam co napisała. To jest niesamowite ile ona napisała książek i wszystkie podobno są dobre. Robi wrażenie.
    Pozdrawiam ;)
    lustrzananadzieja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdziłam i wprost nie mogę uwierzyć, ilość jest oszałamiająca :D a i czytaj to co masz, bo Christie pisze świetnie, ja sama zamówiłam dzisiaj jej kilka książek :D

      Usuń
  5. Spróbuję przetestować swoją wiedzę. Może okaże się, że jestem spokrewniona z Einsteinem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Prawie wszystkie powieści Christie mogę polecić, ale ta jest moją ulubioną :) Też nie odgadłam tożsamości mordercy, o grze mi przypomniałaś, gdzieś tam u mnie leży i może ją kiedyś odkurzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym zagrała z ciekawości :D Już zamówiłam kilka jej książek, świetnie, że autorka pisała na równym poziomie :D

      Usuń
  7. No i znów mi przypomniałaś, że miałam tę książkę przeczytać :P
    Ajjj... jakoś mi z nią nie po drodze. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zmieniaj drogi i czytaj, bo to jeden z lepszych kryminałów :D

      Usuń
  8. Póki co tylko tę książkę Christie miałem okazję przeczytać - świetna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, ale już zamówiłam sobie cztery nowe, tylko kiedy ja je przeczytam.... ;-)

      Usuń
  9. Oj jak inspirująco, aż mam ochotę rzucić się na swój egzemplarz :) chociaż akurat mi się nie nudzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jak się zacznie nudzić, polecam zainteresować się Christie, a raczej jej książkami :D

      Usuń
  10. Świetna recenzja :D Lubię być na końcu zaskakiwana, więc nigdy nie sprawdzam ostatniej strony, choć czasem przeskakuję akapity jak nie wytrzymuję napięcia :P
    Dzięki za dodanie książki do lity "Najpierw książka, potem film" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nmzc! :D
      Ja przeskakuję linijki, choć bardzo tego nie chcę, jakoś podświadomie, dlatego czasem zakrywam je tym, co mam pod ręką :D

      Usuń
  11. Też niedawno czytałam tę książkę i bardzo mi się podobała, choć bez Poirota czy Marple to jednak bardzo w stylu Christie. A ekranizacja o której wspominasz jest tą jedyną, której nie udało mi się obejrzeć - pozostałe cztery zaliczyłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę obejrzeć ekranizację, podobno niezbyt mocno trzyma się fabuły powieści, no ale zobaczymy po :D

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Po Waszych reakcjach na nazwisko autorki, coraz bardziej chcę poznać resztę jej twórczości :D

      Usuń
  13. Chyba nie ma osoby, której by się nie podobały książki Christie :) Ja dopiero zaczęłam przygodę z jej twórczością, niemniej nie zamierzam poprzestać na tych już przeczytanych i brnę dalej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, mam już w planach cztery tytuły i zobaczymy, co będzie dalej :D

      Usuń
  14. Też jestem świeżo po przeczytaniu tej książki :). Z tym że ja czytałam ją pod tytułem "Dziesięciu Murzynków", akcja toczyła się na Wyspie Murzynków, wierszyk też był o Murzynkach, no i figurki - oczywiście Murzynki ;). Gdybyś była ciekawa mojej opinii na jej temat, to zapraszam na mojego bloga :).
    A jeśli chodzi o inne książki Christie, to ja polecam w szczególności "Godzinę zero" ;).
    Pozdrawiam!

    http://garscwrazen.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to ciekawe, nie wiedziałam, że jest inna wersja. Już do Cb pędzę, bo oczywiście jestem bardzo ciekawa, a tytuł zapisuję :D

      Usuń
  15. Widzę, że nie tylko ja zaglądam na ostatnią stronę, i jakoś też nie umiem się nigdy nauczyć, że mój wzrok może paść na jakieś ważne zdanie, w Twoim przypadku rozwiązanie zagadki mordercy. Jeszcze nie czytałam nic Christie, lecz sądzę, że gdy kiedyś zacznę, to na pewno od tej pozycji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okropny nawyk :D
      Christie polecam, a ta książka będzie dobra na początek, bo zachęci do czytania innych książek autorki, jak było w moim przypadku :D

      Usuń
  16. Śmiem twierdzić, że wszystkie kryminały Agathy czyta się w mgnieniu oka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo dobrze , czasu nigdy nie za wiele :D

      Usuń
  17. Czytałam i śmiem stwierdzić ,że jest to jeden z lepszych kryminałów tej autorki , sprawiło mi wielką przyjemność czytanie go ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja znam na razie tylko ten, ale jestem na dobrej drodze, żeby to zmienić ;-)

      Usuń
  18. Moja ulubiona autorka kryminałów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz to już jestem pewna, że muszę poznać inne jej książki :D

      Usuń
  19. Chyba najlepsza książka autorki, przecudowna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam innych, ale już wkrótce to zmienię, mam nadzieję, ze trafię jeszcze na lepszą:-)

      Usuń
  20. Książki tej pisarki czyta się błyskawicznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest ich wielką zaletą:-)

      Usuń
  21. Jestem skłonna przeczytać, ciekawa jestem czy mi by się spodobało to dzieło Christie, ale obstawiam, że tak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pewna, że się nie rozczarujesz i tym samym, polecam!:-)

      Usuń
  22. "Kiepscy aktorzy z "Dlaczego ja?" Świetne porównanie:D Choć jeśli rzeczywiście, zachowanie bohaterów jest takie nietypowo spokojne, to trochę może mnie ono razić w tej całej historii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha dziękuję:-) Mnie raziło strasznie, ale moja koleżanka np. nie zwróciła na to uwagi. Bohaterzy mają momenty paniki, ale jak na taką sytuację zbyt spokojne:-)

      Usuń

Dziękuję za każde pozostawione słówko :D