piątek, 1 listopada 2013

Pamiętniki Wampirów (książka a serial)


Autor: Lisa Jane Smith
Tytuł oryginału: The Vampire Diaries
Tom: I
Gatunek: fantasy
I wydanie (p): 2008
ilość stron: 512
ekranizacja: tak (serial)
cena: 29,70zł









Opis:
  Historia dwóch skłóconych braci, zagubionej nastolatki, którzy nie są tak zwyczajni jak się wydają. Stefan i Damon na palcach mają pierścienie, zwykłe, rodzinne, pamiątkowe sygnety, mogłoby się komuś wydawać, lecz te błyskotki zawierają w sobie równie wielki sekret jak sami bracia Salvatore. Pierścienie chronią ich przed słońcem, które mogłoby usmażyć ich jak ogień. Niezbędny gadżet wampira. A wszystko to rozgrywa się w pozornie cichym i spokojnym Mystic Falls.

Wszystko mogłoby ułożyć się inaczej, gdyby nie wypadek, który obrócił życie Eleny Gilbert i jej młodszego brata, do góry nogami. Rodzice zginęli, a za ich śmierć, dziewczyna obwiniała siebie. Z pewnej siebie i zadufanej w sobie nastolatki, zmieniła się w zwykłą, cichą i zamkniętą w sobie dziewczynę i wtedy na swojej drodze spotyka braci Salvatore, a jak się z czasem dowiaduje, ukrywają oni pewien sekret. Sekret, który zmieni całe ich życie.


Recenzja:
Serial, który wprost kocham, a kiedy pierwszy raz się z nim spotkałam? 3 lata temu i od tamtej pory wciąż potrafi mnie zaskakiwać i wciągać w siebie coraz bardziej. Gdy usłyszałam, że jest to ekranizacja książki L.J. Smith, nie mogłam przejść obok tego obojętnie. Zapisałam się do kolejki i czekałam na swoją szansę, by dopaść w ręce tą książkę. Na szczęście nie trwało to zbyt długo i nareszcie mogłam poznać źródło czegoś, co uwielbiam, a że zazwyczaj takie źródła są o wiele lepsze niż sama ekranizacja, moja ekscytacja nie znała granic.

Nadszedł ten moment, pierwsze akapity i ogromne zdziwienie, zaskoczenie, przerażenie, co się tutaj dzieje? Dlaczego Elena jest blondynką? Nie, żebym miała jakieś uprzedzenia, sama mam taki kolor włosów i nie mam zamiaru go zmieniać, ale chodzi o sam fakt, że w serialu Elena jest szatynką, a kolor włosów- blond, kojarzy mi się wyłącznie z Caroline (pomijając w późniejszych sezonach Rebekah itd.).

To tylko jedna z bardzo rażących różnic, które niesamowicie mnie denerwowały. Nie mogłam się przyzwyczaić do Eleny=blondynki itd., ale wiem, że nie mogę winić tym autorki, czy choćby samej książki i w żadnym razie serialu, bo to moja wina, że wcześniej zaczęłam oglądać niż czytać. Dlatego też zawsze przestrzegam zasady- najpierw książka, później film.

Styl autorki niestety też pozostawia sobie wiele do życzenia. Można temu dużo zarzucić, ale po co to robić jak i tak niestety nie jestem w tym wypadku bezstronna, bo gdyby nie książka, nie byłoby serialu... Jednak muszę  napisać,że brakowało mi tutaj wiele szczegółów, które wpływają na mnie niesamowicie podczas oglądania. Damon, Ian Somerhalder, uwielbiam grę tego aktora, jego cięty język, mimikę twarzy, sposób w jaki gra, coś cudownego. Caroline Forbes, Candice Accola, zawsze ją lubiłam, mimo że ostatnio troszkę mnie denerwuję i tak pozostaje w gronie moich ulubionych postaci z TVD, Klaus, Joseph Morgan, akcent i te spojrzenia, taka kontrowersyjna postać, niby zły, ale coś w nim jest, a co ostatnio stało się miłym zaskoczeniem, polubiłam Katherine Pierce i wyczekuję odcinków z jej udziałem, postać podobna do Damona, cięty język i traktowana zazwyczaj jako drugie wyjście, ale wiadomo, że sobie zawsze poradzi i z każdej sytuacji wyjdzie zwycięsko, ostatnio przezabawna.

W książce mamy małą różnicę w przedstawieniu wampirów, dużo bardziej fantastycznie, a w serialu jest realniej, bez zbędnych fajerwerków, święcących kul dyskotekowych (nawiązanie do Zmierzchu), co mocniej wprowadza nas w świat Mystic Falls.

Gdybym miała porównać książkę do serialu, to temu drugiemu stawiam zdecydowane 10, jest to jeden z bardzo niewielu wypadków, kiedy ekranizacja okazała się lepsza od książki. Moja ocena jest troszkę naciągnięta, ponieważ nie miałam sumienia, żeby postąpić tak jak powinnam, ale w końcu, to ta książka jest źródłem tego genialnego jak dla mnie serialu. Po kolejne części nie sięgnę i też nie polecam nikomu, na prawdę w tym wypadku poświęćcie swój czas na obejrzenie pierwszych odcinków The Vampire Diaries, a nóż może wam się spodoba i zostaniecie wielkim fanami/fankami miary właścicielki tego bloga.:D

Moja ocena:
4/10

Prosto z ekranu

Obsada

(powyższa obsada i zdjęcia poniżej pochodzą ze strony www.kinomaniak.pl)





Miała być specjalna recenzja na halloween, coś z gatunku fantasy i coś super klimatycznego, więc od razu pomysł  z The Vampire Diaries. Niestety czas znowu się w miejscu nie zatrzymał, nawet na krótki czas i dopiero teraz znalazłam chwilę, więc spóźnione happy halloween
Kto nie czytał, to niech czyta---> klik (oszuści)

Między recenzjami będę dodawać raz w miesiącu posty na temat moich ulubionych rzeczy (filmy, seriale itp.), będziecie mogli podzielić się ze mną także własnymi zainteresowaniami. Po prawej, u samej góry macie ankietę, co chcecie najpierw. Głosujcie :D