niedziela, 13 kwietnia 2014

Ulubione #5 - lektury dla gimnazjum

Kolejna edycja ulubionych lektur, tym razem już z gimnazjum, w przyszłym miesiącu czekają was lektury z liceum i na tym koniec. Ruszę z nową edycją, ale na razie to tajemnica :D Okropna niedziela, pogoda do kitu, a mnie nawiedziła pani Depra... Całe popołudnie oglądałam od początku odcinki "Friends" , nie mogłam się zmobilizować ani do nauki, ani nawet do napisania postu, ale przynajmniej jedno wyszło, mam nadzieję, że znośnie i nie zanudziłam was na śmierć, a teraz ruszamy tyłki i do dzieła :D
(kolejność nie ma znaczenia) :






 Mały książę - Antoine de Saint Exupéry

Kto nie zna Małego Księcia? Kto nie zachwyca się tą piękną historią, napisaną w tak niepozorny sposób... Coś cudownego, czytałam kilka razy i dalej nie potrafię przestać się zachwycać. Dodatkowo mądre i trafne cytaty, piękna historia zawarta w dziwnej opowiastce, która niesie ze sobą tak ważne wartości, miłość, przyjaźń... Jest to historia, którą każdy powinien znać, nawet osoby, dla których lektury, to takie "gryzące książki" z Harrego Pottera :D


Okładka książki Kamizelka  


 Kamizelka - Bolesław Prus

Pamiętam, ze ta nowelka wywarła na mnie bardzo silne wrażenie. Przy zakończeniu, popłakałam się. Niesamowita historia, do której kiedyś na pewno wrócę.



Okładka książki Opium w rosole

Opium w rosole - Małgorzata Musierowicz

Jedna z części Jeżycjady, pamiętam jak się cieszyłam, kiedy zobaczyłam ją na liście lektur. Był to czas, kiedy w kółko czytałam Musierowicz. Chyba nie muszę tłumaczyć, dlaczego ta pozycja znalazła się w tym akurat poście :D





Okładka książki Antygona

Antygona - Sofokles

Uwielbiam, nawet omawiam ją na maturze ustnej. Powody, dla których tutaj znalazła się ta tragedia- główna bohaterka, dzieło genialnego pisarza, ważne wartości jak miłość, wiara, rodzina.






Okładka książki Zemsta

Zemsta - Aleksander Fredro

Jedna z ciekawszych lektur, jakie czytałam. Przede wszystkim zabawna, ale i mądra, to trzeba docenić. Do dzisiaj pamiętam niektóre fragmenty, pewnie nawet wiecie o jakich mówię:
"Jeśli nie chcesz mojej zguby, krokodyla daj mi luby!"




Okładka książki Romeo i Julia
Romeo i Julia - William Szekspir

Dzieło, które zna każdy. Miłość ponad życie! Czy to nie piękne? Historia, która wywołuje u mnie ciarki. Wiele osób twierdzi, że w tym dziele Szekspira nie ma nad czym się zachwycać, ja jestem zdecydowanie po tej drugiej stronie barykady i mimo, że historia nie jest realna, takie coś nie może się wydarzyć dzisiaj, jak twierdzą niektórzy, to wcale nie jest ponadczasowe. Może jest w tym troszkę prawdy, ale dla mnie nie jest to ważne. Ten dramat jest piękny i mam nadzieję, że nadal twierdzi tak mnóstwo osób.




Okładka książki Kamienie na szaniec
Kamienie na szaniec - Aleksander Kamiński

Nie znam osoby, która tej lektury, by nie lubiła. Pamiętam jak w gimnazjum, gdy przerabialiśmy "Kamienie...", nigdy wcześniej moja klasa nie była tak aktywna, czy to chłopaki, czy to osoby, których książki "parzą", wszyscy byli podekscytowani losami Alka, Rudego i Zośki.

A przy okazji, oglądaliście już ekranizację? Ja mam zamiar wkrótce obejrzeć, jakie są wasze opinie na jej temat? :D



I na koniec, mój poprawiacz humoru. Wielbię Chubbiego Checkera, zawsze jak oglądam teledysk i patrzę na niego, nie mogę powstrzymać śmiechu. W żadnym wypadku nie jest to obraźliwe, bardzo go cenię, tylko jest taki śmieszny haha. Chyba Depra już odeszła :D
No to na koniec- Let's twist again!!!
:D


27 komentarzy:

  1. Lektury są super! Fajnie, że powstał u Ciebie taki cykl :)) Czekam na te z liceum, bo najlepiej je pamiętam (jeszcze, choć pamięć krótka jest...) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja musiałam się wesprzeć listą z internetu, żeby jakiejś nie pominąć :D Teraz będę mieć już je na blogu, więc może o nich nie zapomnę :D

      Usuń
  2. No wiesz!
    Teraz przez Ciebie ;p czuję się tak masakrycznie stara... zaraz zemdleje. :P
    Matko kochana! Gimnazjum. kiedy to było...
    A tak na poważnie to z tych wyżej wymienionych to mam ogromny sentyment do Kamizelki i Małego księcia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się tak poczułam robiąc tego posta, no jak to mówią, człowiek po 18-stce już tylko się starzeje :D

      Usuń
  3. Ja też nie pamiętam wszystkich lektur z gimnazjum.. starość nie radość.. Dobrze tez wspominam Potop i Krzyżaków - wiem, niewielu je dobrze zapamiętało :P ja jednak zatraciłem się w tym archaicznym języku i tle historycznemu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potop przerabiałam w liceum i w tym zbiorku ulubionych lektur też na pewno się pojawi, bo mimo, że książka liczy sobie sporo stron i ten archaiczny język, to mi się bardzo podobał :D Nieco gorzej było z "Krzyżakami", kompletnie mi to nie podeszło, nieźle wymęczyłam tą książkę :D

      Usuń
  4. Nie lubiłam zbytnio szkolnych lektur. Także z powyższej listy najbardziej pozytywnie wspominam ,,Opium w rosole''.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też myślałam, że nie lubiłam lektur szkolnych, a teraz robiąc ten post, przekonałam się, że było sporo takich, które całkiem dobrze wspominam :D

      Usuń
  5. "Opium w rosole" - ja tego nie miałam :( Natomiast Małego Księcia uwielbiam ponad wszystko! <3 Pozostałe tez milo wspominam, aczkolwiek Romcio i Julcia trochę mnie nudzili :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My "Opium w rosole" mieliśmy jako dodatkową lekturę, bo z tego, co pamiętam, to chyba nie było jej w podstawie programowej :D "Mały książę"- niesamowita książka, a raczej książeczka :D

      Usuń
  6. U nas w gimnazjum nie ma ,,Opium w rosole" ,ani ,,Małego Księcia".
    Z tych lektur najbardziej podobała mi się ,,Kamienie na szaniec", ale ekranizacji jeszcze nie oglądałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Mały książę" to mistrzostwo, więc polecam przeczytać, nawet jak nie masz go na liście lektur :D

      Usuń
  7. Ja nie miałam pani Musierowicz, ale czytałam sama z siebie ;) Małego księcia uwielbiam, jest niesamowity, tak samo zresztą jak Kamienie na szaniec i Kamizelka. Antygona to dla mnie taka lekka lekturka, miło mi się ją czytało, ale mnie jakoś szczególnie nie zachwyciła. Z Romeo i Julii najbardziej cenię sobie scenę balkonową, toż to klasyk! :D Zemstę też lubię, w sumie to za większością lektur przepadam. Kamienie na szaniec mi się podobały (mówię o filmie), ale nie nastawiaj się na dokładną książkową ekranizację, bo się zawiedziesz. Jest bardzo mało Alka i trochę zbyt mało akcji sabotażowych, ale pomijając te kwestie film jest piękny i najważniejsze przesłanie zostało zachowane.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo to całkiem dobrze, że już praktycznie nie pamiętam o czym były "Kamienie...", różnice nie będą mnie tak razić :D Dzięki za odpowiedź :D

      Usuń
  8. "Mały Książę" był moją lekturą. Symbolika jest po prostu niesamowita. Potrzeba trochę czasu, aby wszystko wyłapać.
    "Opium w rosole" jakoś mi się nie podobał, nie wiem czemu :/ "Kamizelka" była przepiękna, a "Romeo i Julia" była naprawdę urocza :) "Zemsta" jest wręcz komiczna, oczywiście w pozytywny sposób.
    "Kamienie na szaniec" będę miała dopiero w trzeciej klasie, więc nie mogę się jeszcze o tej książce wypowiedzieć.
    Aktualnie moją lekturą jest "Dwanaście prac Herkulesa" A. Christie. W drugiej klasie lektury są przyjemne, lepsze niż w pierwszej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jesteś z wieku mojej kuzynki, ostatnio właśnie byłam u niej i patrzę, ze czyta Christie, a gdy mi powiedziała, że to jest jej lektura, byłam w szoku, pozytywnym oczywiście :D Macie teraz dużo lepiej skomponowaną listę lektur, choć kilka pozycji, które wam usunęli, było na prawdę dobrych, ale jak widzę, te najlepsze są nadal :D

      Usuń
  9. Z wymienionych powyżej pozycji największe wrażenie zrobiła na mnie lektura "Mały książę" - do której zapewne jeszcze kiedyś wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też na pełno wrócę do "Małego księcia", choćby po to, żeby wypisać sobie wszystkie, piękne cytaty, bo w gimnazjum jeszcze nie prowadziłam mojego "cytatnika" :D

      Usuń
    2. Tak "Mały książę" to skarbnica przepięknych cytatów :)

      Usuń
  10. Za moich czasów Musierowicz nie była lekturą. Ale "Kamienie na szaniec" uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lektury zmieniają co kilka lat, a najgorsze jest to, że często usuwają z listy lektur, na prawdę wartościowe książki :-(

      Usuń
  11. Książka Małgorzaty Musierowicz jest lekturą w gimnazjum? Jakoś mnie ominęła, chyba na szczęście.
    Gimnazjum było szczęśliwym okresem dla lektur, bo czytałam dzielnie wszystkie i ze wszystkich czerpałam dobre rzeczy garściami, nawet jeśli to było tylko przekonanie, że przeczytałam kiepską książkę ;D. Bardzo dobrze wspominam "Stary człowiek i morze" i "Pana Tadeusza", choć to drugie nie dlatego, że mi się jakoś wybitnie ta lektura podobała, ale do dziś pamiętam sposób prowadzenia lekcji i omawiania każdego drobiazgu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi podobał się "Pan Tadeusz" :) My mieliśmy książk Musierowicz jako dodatkową lekturę, ale z tego, co widzę, większość jej nie miała :D Też przeczytałam wszystkie lektury w gimnazjum. w liceum było gorzej, a o podstawówce to już nie wspomnę :D Wtedy miałam z lekka wrogie nastawienie do lektur :)

      Usuń
  12. ,,Mały Książę" to moja ukochana książka, muszę ją ponownie przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też i to jak najszybciej! :D

      Usuń
  13. Naprawdę zazdroszczę Ci podejścia do lektur. Wstyd się przyznać, ale ja nie miałam takiego zapału do czytania czegokolwiek, co zostało mi narzucone przez belfra. Gimnazjum to jeszcze całkiem przyjemny okres, jeśli chodzi o kanon lektur, natomiast liceum dla mnie było kompletną porażką. Mimo, że mój stosunek do książek zmienił się diametralnie, to w dalszym ciągu uważam, że pewnych pozycji nie powinno się przerabiać poniżej pewnej granicy wiekowej, bo potrafią skutecznie człowieka zniechęcić. A później nie dziwota, że poziom czytelnictwa w Polsce jest na tak żałosnym poziomie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, z lekturami to bywało różnie, nieraz do czytania książki "przymusowej" szłam jak na skazanie i jakoś, wtedy, gdy słyszałam, że znowu mamy coś przeczytać, nie byłam w najlepszym humorze, choć prawie zawsze uwielbiałam książki, jednak po kilku latach jak patrzę na listę lektur, widzę, że nie było aż tak źle, pośród lektur, które wymęczyłam, jest wiele tych, które mi się podobały :D
      Jednak myślę podobnie jak Ty, książki powinny być dobiera o wiele inaczej, np. teraz w gimnazjum, albo podstawówce, czytają "Hobbita", "Narnie" i takie książki na prawdę potrafią zachęcić do czytania, dopiero później należy sięgać po książki, które wymagają trochę więcej i nie są wyłącznie rozrywką :D

      Usuń

Dziękuję za każde pozostawione słówko :D