Autor: Stieg Larsson
Tytuł oryginału: Flickan som lekte med
elden
Seria: Millenium
Tom: II
Gatunek: kryminał
I wydanie: 2006
Wydawnictwo: Czarna Owca
Ilość stron: 700
Ekranizacja: tak
Opis:
Lisbeth ma
się całkiem dobrze, jej stan konta jest nad wyraz bezproblemowy, uporała się z
Bjurmanem (opiekunem prawnym) i wszystko działa jak należy. Do pewnego momentu.
Millenium w
tym czasie zajmuje się sprawą traffickingu (handlu żywym towarem), co można
przewidzieć, główna bohaterka zostanie w nią wplątana. W jaki sposób? Tego
dowiecie się, czytając drugą część z serii „Millenium”. Zaciekawię was jeszcze
jednym faktem, za Lisbeth Salander zostanie wysłany list gończy…
Opinia:
Szwedzi kryminał, autorstwa Stiega Larssona, to jedna z najlepszych książek jakie czytałam, ekscytująca, trzymająca w napięciu, wchłaniająca czytelnika w swój świat. Polecało mi ją kilka osób, ale początkowo podchodziłam do niej z rezerwą. W swojej „karierze” wiernego czytelnika, nauczyłam się jednego, nie ufaj książce, na której okładce, widnieją wychwalające cytaty z wypowiedzi innych osób. Jednak wpadłam i to po pierwszych rozdziałach pierwszej części, wpadłam jak śliwka w kompot i nie było odwrotu. Uwielbiam Lisbeth, uwielbiam Michaela i uwielbiam Millenium.
W recenzji poprzedniej części pisałam o zwolnieniu tempa pod koniec książki, tutaj było odwrotnie, kiedy początek rozciągał się jak guma do żucia, akcja z czasem nabrała tempa i tym razem, druga część książki, była znacznie dynamiczniejsza. W serii Stiega Larssona ogromnym plusem jest to, że nawet, gdy nic aktualnie się nie dzieje, od książki trudno się oderwać. Autor potrafi zaciekawić czytelnika opisem zakupów Lisbeth, choć tutaj muszę się do czegoś przyczepić. Szczegółów i szczególików znajdziecie tyle, co piasku na pustyni. Wiem, trochę przesadzam, ale opis każdego produktu, który kupowała bohaterka, wymienianie wszystkiego po kolei, wydawało się zbędne i to bardzo.
„Najpierw, ku
wielkiemu zaskoczeniu, odkrył, że Lisbeth Salander ma siostrę bliźniaczkę, o
której nie wspomniano w materiałach, jakie otrzymał wcześniej. Mój Boże, jest
ich dwie.”
Co mi się
bardzo podobało? Liczne nawiązania do Polski, zauważyłam już to w pierwszej
części, ale i tutaj kilkakrotnie autor wspomniał o naszym kraju, choć w pewnych
wypadkach chyba nie powinnam być zadowolona…
Larsson wodzi czytelnika za nos i prawdę mówiąc, sama ciągle łapałam się na gubieniu we wszelakich podejrzeniach, oskarżeniach i nie mogłam osądzić, kto jest w końcu winny. Rzucałam cienie na osoby, które wcześniej wydawały mi się całkowicie niewinne. Zazwyczaj w kryminałach już na samym początku typuje swoich podejrzanych i zwykle jeden z nich jest właściwy. Tutaj jest tyle bohaterów, że prędzej czy później się poddałam i czytałam dalej z zapartym tchem.
Larsson wodzi czytelnika za nos i prawdę mówiąc, sama ciągle łapałam się na gubieniu we wszelakich podejrzeniach, oskarżeniach i nie mogłam osądzić, kto jest w końcu winny. Rzucałam cienie na osoby, które wcześniej wydawały mi się całkowicie niewinne. Zazwyczaj w kryminałach już na samym początku typuje swoich podejrzanych i zwykle jeden z nich jest właściwy. Tutaj jest tyle bohaterów, że prędzej czy później się poddałam i czytałam dalej z zapartym tchem.
„Lisbeth
Salander jest prawdziwie moralnym człowiekiem. Problem w tym, iż jej moralność
nie zawsze pokrywała się, z tym, co stanowiło prawo.”
Larsson posiadał ogromną, a co ważniejsze, wszechstronną wiedzę, udowadniał to z każdym kolejnym rozdziałem. W drugiej części poznajemy dokładnie jak działa praca dziennikarza śledczego, policji, z bliska patrzymy na największych gangsterów i ludzi na wysokich stanowiskach, którzy bez skrupułów łamią prawo. „Dziewczyna, która igrała z ogniem” jest swoistą przestrogą, która pokazuje, dlaczego nie powinno wierzyć się mediom.
„Nigdy nie zadzieraj z Lisbeth Salander. Jej nastawienie do świata jest takie,
że jeśli ktoś grozi jej pistoletem, ona załatwi sobie większy.”
Polecam
wszystkim, którzy jeszcze Larssona nie znają, ale uwaga, musicie zacząć od pierwszej części(zbyt wiele powiązanych wątków). Książki cieszą się ogromną ilością stron, ale
ich atutem jest to, że w żadnym momencie nie chce się ich kończyć, a gdy już
przychodzi ten moment, jedyne co się chce zrobić, to biec do biblioteki, po
kolejną część. Polecam szczególnie miłośnikom kryminałów, znajdziecie go tutaj
w najlepszym wydaniu, miłośnikom charakterystycznych bohaterów oraz książek
poruszających problemy społeczne. Nie zawiedziecie się, a jestem prawie pewna, że
książka trafi to grona waszych ulubionych.
Moja ocena:
Wyzwania:
1. Przeczytam tyle, ile mam wzrostu +5cm = 41/160
2. Gatunkowy miesięcznik - kryminał
3. Czytam opasłe tomiska - 3681 stron
4. Najpierw książka, potem film