Gatunek: thriller
I wydanie: 2014
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 435
Ekranizacja: nie
Opis:
Kraków to piękne miasto, cudowne uliczki niczym obrazy wyjęte z filmu historycznego. Jednak, żeby to zobaczyć musisz dobrze się przyjrzeć, zamknąć oczy i wyobrazić sobie, że to nie tramwaj, a kareta zaprzęgnięta w konie. Zazwyczaj widzimy tylko samochody, stare, zniszczone kamienice i masę ludzi, których mijamy jak cienie, bezduszne istoty.
Kuba Sobański dostrzega więcej, długowłose brunetki to jego cel, szuka miejsc, najlepiej ciemnych tuneli, pustych mieszkań, gdzie mógłby to zrobić, zaspokoić swoje wewnętrzne demony.
Młody, inteligenty człowiek, przystojny mężczyzna, dusza towarzystwa, to wszystko, to tylko gra, którą prowadzi ze światem, tak na prawdę jest kimś, kogo boją się wszyscy, dla przyjemności, zabija, a co gorsze jest nieuchwytny. Demony, które toczyły walkę o jego duszę już dawno wygrały, ich historię Kuba opowie nam, z pomocą swojego pamiętnika...
Recenzja:
Czasem wydaje Ci się, że jesteś panem swojego losu, możesz wszystko i dostaniesz to, czego chcesz, nawet, gdybyś musiał/a chwycić się ostatecznych środków do realizacji swoich celów. Planujesz wszystko z dokładnością, co do sekundy, Twój grafik przypomina notatki naukowca, tyle w nim spotkań, przedsięwzięć, że dla przypadkowego obserwatora to czarna magia. Dążysz do czegoś, starasz się, pracujesz, planujesz, a wystarczy jedna osoba, jedno zdarzenie, chwila i wszystko zwali się niczym domek z kart, tak łatwo i szybko.
"W ogóle nie przypuszczałem, że rodzi się we mnie prawdziwy demon. Diabeł przywłaszczył moją duszę w sposób nad wyraz subtelny."
Ta książka, to swego rodzaju pamiętnik, pamiętnik bohatera, postaci nietuzinkowej, bo złej do szpiku kości, przedstawionej w sposób, który karze nam się z nim utożsamić, a tym samym, polubić go, martwić się i trzymać kciuki, aby tylko udało mu się uniknąć kłopotów. Autor uciekł się do zabiegu dość niespotykanego, bohatera, którego sam nazywa diabłem, przedstawiał w dobrym świetle, nie unikając przy tym opisów każdego jego złego postępowania. Jesteśmy świadomi, co robi, niemal nas to odraża i przeraża, ale nadal jesteśmy po jego stronie, aż dziwnie się z tym czułam, ale spodobało mi się to. Jak łatwo autor potrafi zabawiać się kosztem czytelnika, może z nim zrobić to, co tylko chce, za pomocą odpowiedniej narracji, słów i kliku literackich zabiegów.
Kuba Sobański, to on niszczy grafiki, burzy domki z kart, a tym samym życie ludzi zamienia w pełne obrazy cierpienia. Swoje ofiary wybiera bardzo starannie i nic, co sobie zaplanowali już nie będzie miało miejsca.
"Cudowne chwile są cudowne, bo trwają krótko."
Dawno nie czytałam nic napisanego narracją pierwszoosobową, odzwyczaiłam się i trudno było się przestawić. Pierwsze, co rzuciło mi się w oczy, za dużo narracji typu przemyśleń etc., za mało dialogów. Jednak, kiedy się wbiłam w rytm powieści, fabuła wciągnęła mnie dogłębnie.
Książka wywołuje sprzeczne emocje, to duży plus, czytamy i gryziemy się z własnymi myślami.
Główny bohater jest wart uwagi, bardzo interesująca postać, człowiek, który tym jak grał przed światem, zasłużył na Oscara. Gdy udawał, był idealny i dobrze o tym wiedział, a co ważniejsze, umiał to wykorzystać.
Kuba ma wrażenie, że jest kimś więcej, jednostką wybitną, typowa cecha ludzi z zaburzeniami psychicznymi(kojarzymy z Raskolnikowem ze "Zbrodni i kary"). Z każdą kolejną stroną stawał się coraz gorszy, pewniejszy siebie, swoich racji i wyższości. Jednak w jego postępowaniu ukrywa się drugie dno, coś sprawiło, że stał się taki, jaki się stał, to go zbudowało, albo odpowiedniejsze słowo to go, zepsuło. Główny bohater powieści Bednarka zabija bezbronne kobiety, w pewnym momencie czuje, że musi, traci kontrolę nad sobą, wtedy targają nim wewnętrzne demony i jedynym wyjściem, aby je zaspokoić jest morderstwo.
A co robię ja? Gdy dowiedziałam się, że policja jest na tropie, zdałam sobie sprawę, że jestem przerażona i wcale nie chcę, żeby został złapany. Prawdopodobnie wiedziałam, że to mógłby być koniec książki, przynajmniej tak sobie to tłumaczę, żeby podnieść się na duchy(ufff, jestem normalna). Drugi powód jest taki trochę beznadziejny(w sensie, że to tak jakby nie powód), ale autor uciekł się do przedstawienia ofiar w sposób nie wzbudzający sympatii, dziewczyny gardzące innymi, wywyższające się itp. Jakkolwiek by nie było, to w końcu dochodzimy do wniosku, że Kuba Sobański to morderca, człowiek psychicznie chory, zabijający z zimną krwią, zasługujący na karę, choć na dnie naszych dobrych serduszek pozostaje nadzieja, że on się poprawi. Oj nie, wiemy, że tak nie będzie, nigdy nic, samo z siebie, nie będzie lepsze.
Wiele osób przy recenzji tej książki wspomniało o błędach, których nie zauważyło wydawnictwo, ja również się z nimi spotkałam, ale wierzę, że następnym razem, ktoś dopilnuje, aby książka została porządnie wydana. Okładka też jakoś nie przypadła mi do gustu, gdybym miała ją ocenić po wyglądzie, stwierdziłabym, że jest to powieść erotyczna niskich lotów, wszakże po wyglądzie się nie ocenia i dzięki temu książkę przeczytałam, i jestem zadowolona.
Stylowi autora nie mam nic do zarzucenia, język jest prosty, ale nie banalny, dzięki czemu czyta się szybko i nie ma wrażenia, że to jakiś chłam. A. Bednarek stosuje humor przyprawiany sarkazmem, co bardzo cenię, potrafi też zaskoczyć i wywoływać różne emocje. Wspaniały debiut, już nie mogę doczekać się jego kolejnej powieści.
"Teraz głowę zaprzątają mi ważniejsze sprawy. Ale nie tak ważne, jak
Julię. Ona obecnie żyje tym, że wciąż nie kupiła kostiumu kąpielowego,
wystarczająco przetartych dżinsów albo odpowiednio japońskich japonek."
"Pamiętnik diabła" polecam wszystkim starszym czytelnikom ze względu na kilka mocnych scen łóżkowych. Osoby o słabych nerwach niestety nie będą zadowolone, więc odradzam, nie chcę mieć na sumieniu Waszych koszmarów - szczegółowe opisy zbrodni, na prawdę potrafią zmrozić krew w żyłach. Wszystkich pozostałym, polecam.
Także, kto z Was ma ochotę na książkę, która sprawiła, że zanim wejdę w jakiś ciemny zaułek, całkiem sama, obejrzę się za siebie dwa razy, a pod ręką będę mieć gaz pieprzowy i nogi gotowe do biegu?
Moja ocena:
7,5/10
Wyzwania:
1. Przeczytam tyle, ile mam wzrostu +2,6cm = 88/160
2. Czytam opasłe tomiska
Zapraszam Was na konkurs, wystarczy odpowiedzieć na dwa pytania! :D