niedziela, 14 września 2014

Książkowe marzenia #2 - biblioteki

Uginające się półki, wysokie ściany, doszczętnie zapełnione książkami. Tysiące, może miliony pozycji i tylko część z nich odsłoniła przed Tobą swą tajemnicę. Książkowe marzenia to nowy cykl, który wymyśliłam dla Was, ostatnimi czasy. Raz na jakiś czas będę ukazywać Wam piękne i inspirujące zdjęcia, które znalazłam, gdzieś w otchłaniach internetu. 

To już drugi post z cyklu Książkowe marzenia. Dzisiaj przedstawię miejsca, które z całą pewnością chciałby odwiedzić każdy, zagorzały czytelnik. Najwspanialsze biblioteki świata! Zapraszam Was na wirtualną podróż, zapnijcie pasy i ruszamy!


źródło

BIBLIOTEKA W KANSAS CITY (Missouri, USA) 

 Wygląda bajkowo, prawda?
Fasada tejże biblioteki została ozdobiona 22 grzbietami książek, przypomina to ogromną półkę na książki.

Co ciekawsze, mieszkańcy miasta w plebiscycie wybierali książki, które zostaną uwiecznione na przedniej ścianie budynku, wśród nich znalazły się powieści jak "Władca pierścieni" Tolkiena czy "Opowieść o dwóch miastach" Dickensa i oczywiście nie mogło zabraknąć "Romeo i Julia" Szekspira.
  



BIBLIOTEKA PUBLICZNA W SZTOKHOLMIE (Szwecja)

Biblioteka Publiczna w Sztokholmie (Szwecja)Kolejne miejsce, które chciałabym zobaczyć, nie tylko dlatego, że leży w Szwecji, a kiedyś mam plan się tam wybrać, ale co ważniejsze, jej ekstrawagancki wygląd przykuwa uwagę, niezwykła budowla, która tym bardziej zachwyca wnętrzem, cudowne, staroświeckie wnętrze (w ostatnim poście z tego cyku, pisałam jak bardzo uwielbiam stary styl). Biblioteka to wielkie, okrągłe pomieszczenie, wypełnione książkami po brzegi w ponad stu różnych językach, w tym też polskim.

 



  

 

 

 

 

 

 

BIBLIOTEKA TRINITY COLLEGE (Dublin) 

Biblioteka Trinity College w Dublinie (Irlandia) Niektórym zapierają dech w piersi widoki pięknych krajobrazów, a ja prawie zemdlałam widząc, że jest na świecie, miejsce, z którego mogłabym wgl nie wychodzić. Cudowny klimat, wnętrze jak z bajki i miliony książek, idąc tym korytarzem czułabym się jak królowa. Oddajcie pokłon, bo jeszcze Wam pokażę zdjęcia, które zrobię tam własnym aparatem!

Pisząc, że wygląda jak z bajki, byłam niedaleka prawdy. Nie przypomina Wam to pewnego miejsca, które widzieliście na ekranach ekranizacji pewnego, najbardziej dochodowego cyklu o młodym czarodzieju? >Ściślej rzecz ujmując, to miejsce wchodziło w skład tej spektakularnej szkoły, do której każdy z nas przepisałby się, nawet jeśli swoją edukację skończył lata temu. Hogwart mili państwo, choć może tylko jej jedna część, ale na wyciągnięcie ręki. 

Tak, że, kto jedzie ze mną do Dublina? Weźcie jednak troszkę kaski, bo wstęp jest płatny, ale co tam, jestem pewna, że warto.

  

 

Na dzisiaj, tylko trzy miejscówki, ale myślę, że jeszcze kiedyś pokażę Wam kilka fajnych miejsc.  Więcej Was nie męczę, zaległości wybaczcie, ale przez ostatni tydzień robiłam po 15h i mimo, że chęci do zaglądania tutaj były, to sił i czasu już nie. Wszystko powoli nadrabiam, a teraz zapraszam Was na konkurs, bo coś marnie się zgłaszacie, a wystarczy tylko strzelić dwie, krótki odpowiedzi i zgarnąć książkę z niespodzianką. Jacyś chętni? To klik w obrazek. :D

http://anikateraa.blogspot.com/2014/09/konkurs-pojawny-z-niespodzianka-d.html