piątek, 9 sierpnia 2013

Anioł Stróż




 
Tytuł oryginału: The Guardian
Autor: Nicholas Sparks
Gatunek: romans, kryminał
I wydanie: 2003
Ilość stron: 461
Ekranizacja: nie
Cena: 37,40zł





Opis:
  Dwudziestopięcioletnia Julie Barenson zostaje wdową. Jej mąż cierpiał na nieuleczalna chorobę, a ich miłość była skutkiem niezwykle romantycznej przeszłości, która połączyła tą dwójkę. Jim wiedział, że po swojej śmierci Julie zostanie całkiem sama, dlatego zostawił jej niespodziankę, gdy młoda wdowa opłakiwała już jakiś czas swego męża, dostała paczkę z listem właśnie od niego, a co było wewnątrz pudełka, pies, a dokładnie Śpiewak, który wyrósł na olbrzyma, nieodstępującego swojej pani na krok. Towarzyszył jej cały czas, w domu, w pracy i to właśnie on przyczynił się do tego, że udało jej się pozbierać po śmierci ukochanego.
   Po czterech latach Julie znowu zaczyna umawiać się na randki, spotyka w końcu Richarda, szarmanckiego mężczyznę o nienagannym wyglądzie i tajemniczej przeszłości. Dodatkowo w jej życiu bardzo ważne miejsce zajmuje Mike, przyjaciel jej i Jima. Julie kocha Mike, ale nie dopuszcza tej myśli do siebie, ponieważ boi się, że może stracić jego przyjaźń, gdyby coś poszło nie tak. W końcu jednak związuje się z Mikiem, ale Richard nie chce z niej zrezygnować. Zaczyna ją prześladować.
  Z czasem wychodzi na jaw tajemnicza przeszłość Richarda i jego obsesja na punkcie Julie, chora obsesja, która przeradza się w koszmar.

Recenzja:
   Czterysta sześćdziesiąt jeden stron uroczej powieści, która z rozwojem wydarzeń zamienia się w thriller.  W książkach Sparksa jest coś takiego, że czytając pewne fragmenty, nie da się po prostu nie uśmiechnąć i nie marzyć, żeby być na miejscu bohaterki powieści. Podam jeden przykład, których było oczywiście dużo więcej;  „świat jest piękniejszy, kiedy się uśmiechasz”. Ach, żeby coś takiego usłyszeć .:D
   Książka początkowo nie była jakaś powalająca z nóg na same kolana, nie pochłaniała jakoś szczególnie mojej uwagi, ale pamiętam moment, kiedy to się zmieniło, a dokładnie było to wtedy, gdy coś zaczęło iskrzyć między Mikiem i Julie, kiedy zaczęli się spotykać. Ich randki nie były jakieś wyjątkowe, zwykłe spotkania, a jednak to przy ich opisach uśmiechałam się i od razu można było wyczuć, że oni będą razem. Podobało mi się jak Sparks ukazał różnicę pomiędzy wcześniejszymi randkami Julie z Richardem. Były one jakby wyciągnięte z najskrytszych marzeń każdej kobiety, jednym słowem, niesamowite, lot balonem, drogie restauracje, ale brakowało w nich najważniejszej "rzeczy", tzw. chemii pomiędzy dwojgiem ludzi.
  Dużym plusem jest masa dialogów, ale z początku, naprawdę dłuższego początku było mało akcji, a głównie długie rozmowy, w których bohaterowie opowiadali przebieg swoich dni. Do samej budowy fabuły mam jeszcze jedną małą uwagę, jeśli oczywiście można to tak nazwać,  autor rozbudzał ciekawość przerywając rozwój wypadków opisem wydarzeń, które działy się w tym momencie u innych bohaterów, chwilami było to strasznie denerwujące, gdyż chciałam się dowiedzieć, co będzie dalej, co stanie się z Julie, a tutaj opisują jak przebiega śledztwo, ale miało to też plus, książka coraz bardziej wciągała, a przy okazji fajnie być tak w kilku miejscach w jednym czasie. :D
  Przechodząc do bohaterów, od razu polubiłam główną bohaterkę, silna kobieta, zdarzało się, że jej nie rozumiałam, dlaczego ona robi problemy, gdzie ich nie ma… czemu od razu nie zwiąże się z Mikiem… i tego typu rzeczy, ale została ucharakteryzowana na wspaniałą, silną kobietę, a jej stany emocjonalne zostały znakomicie dopasowane to wydarzeń w jej życiu. Sparks zna się na tym, co robi.
Inną całkowicie osobą był Richard, tajemniczy, od początku wywoływał brak zaufania, ale nie można było jednoznacznie powiedzieć, że jest zły, dopiero z czasem wszystko wyszło na jaw. Mimo tego, że oczywiście jako bohatera książki nie polubiłam go, ogromnie ciekawiły mnie fragmenty, w których ujawniało się chociaż troszkę jego historii, a na to trzeba naprawdę długo poczekać. Myślę, że Nicholas Sparks lubi trzymać swoich czytelników w napięciu.
  Książka dla cierpliwych i nie tylko, wystarczy, że lubisz kryminały i romanse, idealna pozycja dla ciebie.  Urocza, trzymająca w napięciu, z wieloma emocjami. Nie ukrywam, zakręciła się łezka w oku. Motyw psa jako najlepszego przyjaciela człowieka, odgrywa tu dużą rolę. Może zachęci was to, że po przeczytaniu książki mam zamiar kupić sobie psa, może tylko trochę mniejszego. Polecam, warta przeczytania.

Ocena:
6,5/10


Inne książki tego autora: